to co lubimy najbardziej - podróże, Mediolan, Duomo, Milano

Mediolan? Uważaj na swoje auto!

Wracam któregoś pięknego dnia z pracy i od progu słyszę K., który leży na łóżku i krzyczy: „ W przyszły wolny poniedziałek jedziemy do Mediolanu!”. Pytam po co!? Przecież nieco ponad 2 lata temu mieliśmy już okazję zwiedzić to miasto. Na co on mi odpowiada, że mamy niedaleko, że wtedy było niewiele czasu na zwiedzanie Read more about Mediolan? Uważaj na swoje auto![…]

tanie latanie, Airplane, samolot, lot, podróż, latanie

Tanie latanie! Czyli jak, gdzie, kiedy?

W końcu udało mi się zebrać do tematu, który chodził po głowie od dłuższego czasu. Coś specjalnego dla podróżników szukających świetnych okazji na tanie latanie! W dzisiejszym poście postaram się Wam pokazać na naszym przykładzie, że podróżowanie wcale nie musi być drogie. Wystarczy trochę chęci, kilka drobnych w portfelu i zmysł „wyhaczania” najlepszych okazji! Poniżej Read more about Tanie latanie! Czyli jak, gdzie, kiedy?[…]

samolot, strach, plane, lot, fly, afraid

Jak przełamać strach przed lataniem?

Dzisiaj temat typowo podróżniczy. Kto z Was ma już za sobą swój pierwszy lot samolotem a kto jeszcze zwleka? Pewnie część z Was odczuwa straszny lęk przed lataniem iii.. wcale się nie dziwię. Ja sama zawsze się tym stresuję i mam w głowie najgorsze scenariusze 😉 Dzisiaj chciałabym napisać dla Was kilka słów związanych z Read more about Jak przełamać strach przed lataniem?[…]

wodospad, Rheinfall, Rhine Falls, Szwajcaria, Switzerland

Rheinfall – tęcza za 5 CHF

Myśleliście kiedyś o Szwajcarii jako kierunku wakacyjnym? Bo my nie. Grecja, Chorwacja, Włochy.. pewnie! Ale Szwajcaria? Kojarzy się tylko z nartami, a nam ten sport delikatnie mówiąc średnio leży. Jak się okazuje to był błąd i gdyby nie praca tutaj, nie mielibyśmy okazji zobaczyć tylu cudownych miejsc. Dlatego dzisiaj chcielibyśmy przedstawić Wam krótką relację z naszej Read more about Rheinfall – tęcza za 5 CHF[…]

Wszystko jak po grudzie

Te słowa najlepiej pasują do sytuacji towarzyszących nam na dzień przed wyjazdem. Kilka dni przed startem wymyśliliśmy sobie, że fajnie byłoby zabrać statyw. Do robienia zdjęć, guziczkiem, bez ingerencji osób trzecich – w końcu jedziemy tylko we dwoje. Zamówiłem go z odpowiednim wyprzedzeniem, z odbiorem w kiosku ruchu. Wypadło na mały sklepik w sąsiedniej miejscowości. W niedzielę Read more about Wszystko jak po grudzie[…]