Ile kosztuje miesiąc życia w Szwajcarii?

Nadszedł czas na wstępne podsumowania. Zaglądamy do naszych aplikacji/zeszycików i liczymy zyski oraz straty. Tym razem skupiamy się na tych drugich. Życie w Szwajcarii nie należy do tanich, statystycznie jest wręcz najdroższe w Europie. Poniżej przedstawiamy wszystkie koszta jakie musimy ponieść chcąc tutaj normalnie funkcjonować. 🙂pieniądze, money, gotówka

Mieszkanie

Może się przydać. Przede wszystkim dlatego, że aby pracować i załatwić cokolwiek w urzędzie musicie być tutaj zameldowani. Stanowi to nie lada utrudnienie dla potencjalnych imigrantów. Poza problemem ze znalezieniem pracy dochodzi jeszcze lokum z meldunkiem. Za kawalerkę/studio w niewielkiej miejscowości nieopodal Zurychu płacimy 700 CHF miesięcznie. Wynajmujemy je bezpośrednio u właściciela restauracji więc nie mamy odniesienia jak wyglądają ceny wynajmu u osób, z którymi nie prowadzimy ‘żadnych interesów’. Kosz wynajmu w naszym przypadku można porównać do kawalerki/2 pokojowego mieszkania w Warszawie.

Jedzenie

W tej kwestii mamy duże oszczędności o czym możecie przeczytać tutaj. We wrześniu przejedliśmy dokładnie 644,30 CHF (wliczając obiady w ‘naszej’ restauracji). Należy wziąć pod uwagę fakt, że wiele produktów z których korzystamy do tej pory wzięliśmy z domu. Z przypraw moglibyśmy usypać niezłą piaskownicę 😉 O makaron, ryż i kaszę też nie musimy się martwić przez dłuższy czas. Jak się okazało na miejscu, branie tego wszystkiego nie było koniecznością – są to względnie tanie produkty.

Samochód

Główne koszta stanowi paliwo. Przez rok od przyjazdu nie musimy przejmować się szwajcarskim ubezpieczeniem czy też prawem jazdy. We wrześniu przejeździliśmy dokładnie 42,50 CHF. Z samochodu korzystamy niewiele, nie musimy dojeżdżać nim do pracy. Do najbliższego marketu mamy ok. 6 km. Taką wycieczkę odbywamy średnio 2 razy w tygodniu plus wyjazd do Niemiec, gdzie tankuję samochód. Spalanie, ze względu na ukształtowanie terenu jest w naszym przypadku ok. 20 % wyższe niż w Polsce.gas station, stacja benzynowa

Ubezpieczenie

Każdy pracownik podlega obowiązkowi dodatkowego ubezpieczenia. Zdecydowaliśmy się na jedną z tańszych opcji, gdzie miesięczna opłata na osobę wynosi 203 CHF. Jest to tzw. Krankenkasse, na wypadek choroby, pobytu w szpitalu.

Internet

Ciężki temat. Również dla portfela. Szwajcarzy mają najszybszy Internet w Europie, jednak trzeba za niego płacić jak za przysłowiowe zboże. Przez pierwsze dwa tygodnie żyliśmy bez neta, później zdecydowaliśmy się na wersję mobilną . Za 40 CHF mieliśmy do wykorzystania zaledwie 10 GB. You Tube, Skype odeszły w odstawkę, ograniczaliśmy się do portali społecznościowych i messengera. Pamiętam jeszcze czasy gdy na całą rodzinę mieliśmy 5 GB miesięcznie w blue connect ale od tamtej pory wiele się zmieniło. 🙂 Wytrzymaliśmy miesiąc, nieustannie szukając alternatyw bez konieczności wiązania się długoterminową umową. Udało się znaleźć całkiem dobrą ofertę i teraz za 50 CHF nie mamy żadnych limitów na terenie Szwajcarii plus 1 GB na Unię Europejską. Jest ok, chociaż za tę cenę w Polsce kupilibyśmy chyba całe Internety. Wiem, wiem, przeliczanie na złotówki to idiotyzm ale jeszcze nie zdążyłem się tego oduczyć. 😉

Konto bankowe

postfinance, konto bankowe, karta bankowaJeżeli nie jesteście już studentami, znalezienie darmowego konta jest w zasadzie niemożliwe. Posiadając status studenta, potrzebujemy jeszcze międzynarodowej legitymacji studenckiej. Z takim dokumentem, w niektórych bankach (np. PostFinance z którego korzystamy) można otworzyć bezpłatny rachunek. W naszym przypadku, płacimy 50 CHF rocznie za kartę (4,2 CHF miesięcznie) oraz 6 CHF miesięcznie jeżeli nie zapłacimy kartą kwoty 500 CHF. Dla nas jest to niemożliwe, ponieważ główne zakupy robimy w Euro. Ze względu na prowadzenie konta, możemy bezpłatnie wymieniać pieniądze na poczcie. Rozważaliśmy opcję konta walutowego w Polsce, jednak banki narzucają wysoką opłatę za każdy przelew przychodzący, więc po przeliczeniu kosztowałoby nas to znacznie więcej. Podsumowując, na prowadzenie konta przeznaczamy 10,20 CHF miesięcznie.

Do obliczeń nie dodaliśmy chemii oraz kosmetyków. Ciężko byłoby obiektywnie stwierdzić ile wydajemy na worki na śmieci, płyn do naczyń, pastę do zębów czy piankę do golenia. Mhm.. Chociaż może któregoś miesiąca pokuszę się o takie statystyki? ;Dsoap, płyn do naczyń

Dodajemy!

700 + 644,30 + 42,50 + 406 + 50 + 10,20 = 1853 CHF (ok. 6856 zł)

Ogólnie rzecz biorąc da się tutaj przeżyć za kwotę nie większą niż podwójna wydawana na życie w ojczyźnie. Z drugiej strony bazując głównie na produktach EKO czy jedząc często na mieście można wydać fortunę. Wszystko zależy od tego, czy przyjeżdżacie do Szwajcarii żyć na stałe czy tylko zarobić i wrócić do kraju. W tym drugim przypadku warto skrupulatnie monitorować wydatki i systematycznie skracać czas jaki musicie tutaj spędzić aby osiągnąć cel finansowy. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku! A na jakim etapie jest Wasze monitorowanie finansów? Pokusił się ktoś o wprowadzenie wskazówek z poprzedniego posta w życie? Mam nadzieję, że tak 😉

K.

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge