Silny charakter i poranna rutyna.

Dzisiaj troszeczkę poważniej. O życiu. Lubicie takie tematy? Podzielę się krótko moimi wczorajszymi przemyśleniami. Tuż przed snem naszła mnie pewna refleksja. Czy zastanawialiście się kiedyś na jakim etapie swojego życia jesteście? Statystyczna długość życia w Polsce wynosi 73,9 lat dla mężczyzn i 81,9 dla kobiet (dane Głównego Urzędu Statystycznego za 2016 rok). Dotarło do mnie, że jestem już w 1/3! Oczywiście to tylko statystyki. Dookoła tak wiele się dzieje, że nie można być pewnym co do kolejnego dnia nie wspominając o perspektywie kilkudziesięciu wiosen. Nie uważacie, że jest to przerażające i piękne jednocześnie?

Motywacja?

Żeby lepiej to zobrazować wyobraźcie sobie zielony pasek instalacyjny jak np. podczas aktualizacji programu. Następnie wypełnijcie go sobie w takim stopniu, w jakim jesteście już „zaktualizowani’’. silny charakter, poranna rutyna, instalacjaDużo tego zielonego? 🙂 Świadomość faktu, że czas leci nieubłaganie niesamowicie napędza mnie do działania. Nie motywuje. Napędza. Niestety, ale coś takiego jak motywacja nie istnieje. Doszedłem do tego po wielu nieudanych próbach sztucznego pobudzania się do wytrwałego powtarzania konkretnych, niekoniecznie lubianych przeze mnie czynności. W moim przekonaniu motywacja to ulotna chwila bezpośrednio po obejrzeniu filmiku na Youtube, mającego na celu nadmuchać nas pozytywną energią. Jeżeli kiedykolwiek widzieliście tego typu produkcje zapewne zdajecie sobie sprawę z tego, że stan euforii nie trwa w nieskończoność. silny charakter, poranna rutyna, zmęczenieZazwyczaj już następnego dnia nasze akumulatory są z powrotem rozładowane i usilnie szukamy kolejnego, podobnego bodźca. Dopiero gdy wypracujemy w sobie naprawdę silny charakter, nic nie będzie w stanie przeszkodzić nam w drodze po marzenia.

Pianki Marshmallow.

Być może słyszeliście już o doświadczeniu z piankami Marshmallow. Jeżeli nie, postaram się w skrócie nakreślić jego przebieg i wnioski – są bardzo ciekawe. Jeżeli tak, zachęcam do powtórki. To dosłownie kilka zdań. 🙂 W latach 60 profesor Walter Mischel z Uniwersytetu Stanfordzkiego, przeprowadził eksperyment, który potocznie nazywany jest „testem pianki” (ang. marshmallow test). Autor przedstawił dzieciom propozycję. Mogły zjeść jedną piankę teraz, lub poczekać na jego powrót i otrzymać aż dwie. Jeżeli dziecko zdecydowało się czekać, badacz wychodził i zostawiał je sam na sam ze smakołykiem. Dzieci mogły dodatkowo użyć dzwonka, po którym psycholog miał natychmiast pojawiać się w sali i pozwolić na zjedzenie jednej pianki.silny charakter, poranna rutyna, pianki Marshmallow, eksperyment

W eksperymencie Mischela (powtarzanym wielokrotnie w późniejszych czasach) wzięło udział 653 dzieci. Do ich rodziców, nauczycieli i opiekunów zostały rozesłane kwestionariusze, na podstawie których można było wywnioskować jak pociechy radzą sobie w życiu.

Wyniki.

Z całej grupy 30 % maluchów było w stanie poczekać 15 min na obiecaną drugą piankę. Dane z kwestionariuszy pokazały, że to właśnie owe 30 procent dzieci miało lepsze wyniki na odpowiedniku polskiej matury oraz mniejsze problemy z zachowaniem. Dodatkowo lepiej radziły sobie ze stresem, nie miały kłopotów z koncentracją i nawiązywaniem przyjaźni.

Ci, którzy wykazują silny charakter mają znacznie większe szanse na odniesienie w życiu sukcesu. Dlaczego by nie wykorzystać tej wiedzy? Jedyne, czego potrzeba zarówno mi jak i Tobie do sięgania po swoje cele to determinacja i wiara w siebie.

Silny charakter.

Czym jest dla mnie silny charakter? We wpisie o minimalizmie mogliście (lub nadal możecie, jeżeli jeszcze tego nie zrobiliście 🙂 )przeczytać o moich priorytetach. Silny charakter, nad którym cały czas pracuję każe mi robić wszystko to, co pozwala mi każdego dnia być o krok bliżej mety. Step by step. Nie liczą się jednorazowe zrywy lecz systematyczność. Warto w tym celu wyrobić sobie poranną rutynę lub jak kto woli poranny rytuał, który z biegiem czasu będziemy wykonywali automatycznie. Wiem, że nie każdy może w pełni rozwinąć skrzydła z samego rana. Niektórzy bardzo wcześnie zaczynają pracę, pracują w nocy i wiele innych. W takim przypadku działania należy przenieść na inną porę dnia. W końcu każda jest dobra żeby zacząć! 🙂 silnz charakter, poranna rutzna, porannz rztua, motzwacja

Moja poranna rutyna.

Moje poranki od dłuższego czasu wyglądają zawsze tak samo. Pobudka między 6:00 a 6:30. Korzystam z inteligentnego budzika, który rzekomo na podstawie analizy częstotliwości oddechu rozpoznaje fazy snu i budzi nas w najodpowiedniejszym momencie. Traktuję to z dużym PRZYMRUŻENIEM OKA ;), gdyż telefon zazwyczaj kładę na stoliku jakieś 3-4 metry od mojej głowy. Wątpię, aby aplikacją była aż tak precyzyjna. Jej główna zaletą jest znienawidzona przez wszystkich „melodyjka’’. Znalazłem chyba pierwszą, przy której budzę się bez uczucia nienawiści do dzwoniącego telefonu. Jednego dnia budzi mnie o 6:02, innego o 6:27. Bez znaczenia. Nauczyłem się jej ufać. Po prostu wstaję i nie oglądam się za siebie. Czasami bywa naprawdę ciężko. Odległość od smartphone’a nie jest przypadkowa. Żeby wyłączyć budzik muszę podnieść się z łóżka. Później wystarczy tylko nie kłaść się z powrotem. silnz charakter, poranna rutyna, poranny rytuał, budzik

Gdy już jesteś na nogach.

Pierwsze co to przemycie twarzy zimną wodą. Staje na wagę i sprawdzam, czy wszystko w porządku, tzn. czy idzie w miarę zgodnie z planem. Dalej, jeszcze na wpół przytomny robię 10 pompek i 10 przysiadów. Może to głupie, ale skutecznie pomaga mi się rozbudzić. Szklanka wody, ubieram się i… wracam do łóżka. Już w pozycji pół siedzącej, z zeszytem w ręku przypominam sobie słówka z niemieckiego, których uczyłem się poprzedniego dnia. Następnie biorę kolejnych 10-12 słówek z listy i szybko przelatuje po nich wzrokiem oceniając stopień trudności. Sprawdzam naszego wspólnego Instagrama i wstaję po raz drugi. Tym razem już na dobre. Odpalam komputer, gdzie czeka na mnie nowy materiał do przyswojenia, tj. 30-35 minut filmików po niemiecku na Youtube. Przypadła mi do gustu tego typu nauka. Są to głównie krótkie i nawet dosyć ciekawe opowiadania.

Zadbaj zarówno o umysł, jak i o swoje ciało!

Kolejnym, bardzo ważnym punktem jest śniadanie. Staram się zjeść coś lekkiego, aby mieć energię aż do obiadu o 11:00. Po śniadaniu wracamy do pokoju gdzie zaglądam na naszego bloga aby usunąć spam na poczcie, lub zacząć nowy wpis. Jeżeli mam chwilkę i czytnik nie jest zajęty przez Martynę to bardzo lubię poczytać dobrą, inspirującą książkę. Nie zawsze mam ku temu okazję, ale czasami uda mi się ją ubiec. 😉 Pora na trening. Równo 30 minut. Bardziej nazwałbym to gimnastyką w porównaniu do tego, co zdarzało mi się robić jeszcze kilka lat temu. Bez zbędnych przeciążeń, ale za to bardzo intensywnie. silny charakter. poranna rutyna, poranny rytuał, ćwiczenia, gimnastykaPo treningu pozostało już tylko wziąć prysznic, wskoczyć w ubranie i w drogę do pracy, gdzie na start czeka kolejny posiłek.

Zdaję sobie sprawę, że nie są to jakieś nadzwyczajne rzeczy. Niemniej jednak był taki czas, że przez cały dzień nie robiłem nawet części tego co obecnie zaraz po przebudzeniu. Gorąco zachęcam Was do stworzenia własnej rutyny, zgodnie ze swoimi priorytetami. Już sama świadomość produktywności sprawia, że z dnia na dziej patrzymy na świat bardziej pozytywnie.

Przy okazji, macie jakieś sprawdzone sposoby na poranne wstawanie?

silny charakter. poranna rutyna, poranny rytuał, pozytywne myślenie

Pozdrawiam,

K.

Leave a Reply

2 thoughts on “Silny charakter i poranna rutyna.

  • Ja na szczęście nie mam problemów ze wstawaniem – nie wiem jak to działa, ale mam wbudowany zegarek w organizmie i jeżeli przed snem ustalę sobie, że pobudka o siódmej to faktycznie budzę się kilka minut przed siódma. Oczywiście profilaktycznie nastawiam też budzik, ale muszę być naprawdę zmęczona aby zadzwonił przed moim wstaniem 😛 A potem? Standard. Prysznic, śniadanie i witaj świecie 😀
    Anna ostatnio opublikował…Kompendium wiedzy o cellulicie – przyczyny i rodzaje cellulitu, kosmetyki oraz zabiegi redukujące cellulitMy Profile

    • Wow! Świetna sprawa. Słyszałem kiedyś, że człowiek jest w stanie zaprogramować swój umysł aby podświadomie budzić się o ustalonej poprzedniego dnia godzinie. Widocznie to działa. 🙂
      Pozdrawiamy. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge