Wszystko jak po grudzie

Te słowa najlepiej pasują do sytuacji towarzyszących nam na dzień przed wyjazdem. Kilka dni przed startem wymyśliliśmy sobie, że fajnie byłoby zabrać statyw. Do robienia zdjęć, guziczkiem, bez ingerencji osób trzecich – w końcu jedziemy tylko we dwoje. Zamówiłem go z odpowiednim wyprzedzeniem, z odbiorem w kiosku ruchu. Wypadło na mały sklepik w sąsiedniej miejscowości. W niedzielę Read more about Wszystko jak po grudzie[…]