Zakup używanego auta – jak sprawdzić przed kupnem?

Ostatnio na blogu sporo uwagi przywiązywaliśmy do naszej leciwej Renówki. Trzeba przyznać, że po dziesiątkach tysięcy kilometrów bezproblemowej jazdy zaczęła nam troszkę odmawiać posłuszeństwa. Możecie o tym przeczytać np. tutaj i tutaj. Pomimo, że darzę ją ogromnym sentymentem (Martyna się nie przyzna ale wiem, że też), nadszedł czas na zmiany. Stanęliśmy przed koniecznością zakupu kolejnego auta, które miejmy nadzieję sprosta naszym oczekiwaniom i będzie godnym zastępcą dla poczciwej Lagunki. Przejdźmy do sedna! Zakup używanego auta – jak sprawdzić przed kupnem? Spędziłem wiele godzin przeglądając oferty na aukcjach motoryzacyjnych, oglądając recenzje poszczególnych pojazdów, czytając artykuły na forach związanych z motoryzacją. Od razu zaznaczam, że nie jestem żadnym specjalistą w tej dziedzinie. Gdybym był, nie wracalibyśmy do domu na lawecie. Potrafię jednak sprawnie selekcjonować materiały dostępne w Internecie i często rozmawiam ze znajomymi, mechanikami, którzy znają temat lepiej ode mnie. Dzięki temu udało mi się stworzyć małą listę czynności ‘przed-zakupowych’, które może sprawdzić nawet największy laik motoryzacyjny. 🙂 Jeżeli stoicie przed zakupem auta i nie za bardzo wiecie jak ugryźć temat, zachęcam do lektury.Zakup używanego auta, samochód, auto

Uwaga! Handlarze!

Spotkałem wiele osób uprzedzonych do ludzi trudniących się sprowadzaniem aut zza granicy. Z góry zakładamy, że chcą nas naciągnąć, sprzedać bubla i po prostu dobrze zarobić. Nie warto jednak generalizować, gdyż rozmawiałem z kilkoma handlarzami, którzy otwarcie mówili na temat wad konkretnego pojazdu. Uczciwy sprzedawca powie który element był ponownie lakierowany, zdradzi fakty na temat historii auta czy nawet pokaże zdjęcia samochodu przed sprowadzeniem od przysłowiowego Niemca – lekarza. 😉 Mimo, że sami nie zdecydowaliśmy się na zakup auta z komisu czy od mniejszego przedsiębiorcy nie uważam, że jest to tak straszny pomysł. Wystarczy zajrzeć na zagraniczne strony z aukcjami samochodowymi, wyszukać interesujący nas model i sprawdzić cenę. Jeżeli proponowana przez polskiego sprzedawcę cena jest podejrzanie niska, możemy najzwyczajniej w świecie zrezygnować i skupić się na innej ofercie. Zakup używanego auta, komis, auto handel, handlarz, samochódDużą zaletą zakupu u osoby prowadzącej działalność gospodarczą jest możliwość wystawienia faktury VAT, zwalniającej z opłaty skarbowej w wysokości 2 %. Przy aucie za kilkadziesiąt tys. robi się z tego niemała sumka. 🙂 Dodatkowo, odchodzą formalności związane z rejestracją auta sprowadzonego zza granicy, czyli tłumaczenia przysięgłe, akcyza itp. Zauważyłem, że w 90 % ogłoszeń, samochody są już po opłatach – zostaje tylko wydział komunikacji. Jeżeli mimo wszystko wolicie unikać kontaktu z handlarzami, mam ciekawy patent zasłyszany gdzieś w Internetach. Ludzie handlujący samochodami bardzo często wystawiając swoje pojazdy na aukcjach podają się jako osoba prywatna. Wykonując telefon, wystarczy wtedy powiedzieć np. ‘’Dzień dobry, dzwonię w sprawie samochodu.’’ Jeżeli rozmówca zapyta: ‘’Którego?”- wiadomo że mamy do czynienia z handlarzem. Proste ale skuteczne! 🙂

Na własną rękę

Opcja dla nieco bardziej odważnych. Sprowadzając samochód na własną rękę po prostu widzimy co bierzemy. Mamy większą pewność odnośnie przebiegu, sami negocjujemy cenę, możemy podpytać sprzedawcę o interesujące nas rzeczy. Jeżeli nie dzieli nas bariera językowa jesteśmy w stanie w obcym kraju zabrać auto na stację diagnostyczną i tam dokonać szczegółowych oględzin. Niestety, o ile dla osób z zachodniej Polski wyjazd np. do Niemiec to rzut beretem, dla ludzi ze wschodu stanowi nie lada podróż. Wiąże się to z większymi kosztami oraz koniecznością zorganizowania co najmniej 1 dnia dłuższego urlopu. Początkowo my również zakładaliśmy, że kupimy auto za granicą i wrócimy na dwa samochody. Sytuacja nieco się pokomplikowała i musieliśmy zmienić zdanie.

Najbezpieczniej

Kupując auto z rynku wtórnego najbezpieczniejszym wariantem jest samochód krajowy, kupiony w polskim salonie. Mamy wtedy pewne źródło, jasną historię serwisów, zazwyczaj stosunkowo niewielki przebieg. Niestety, również takie wyjście ma swoje wady. Są to przede wszystkim: cena oraz wyposażenie. Za kilkuletnie auto z polskiego salonu musimy zapłacić nawet do 20 % więcej niż za odpowiednik zza zachodniej granicy. Jeżeli chodzi o wyposażenie, tylko nieliczne egzemplarze są w najbogatszych wersjach. Jeżeli tak owe się pojawią, cena odpowiednio wzrasta. Coś za coś. Trzeba określić swoje priorytety. Wybieramy w miarę pewnego ‘golasa’, lub opcję premium z nieco mniej pewną historią.

Oględziny

Klamka zapadła! Jedziemy oglądać samochody z zamiarem kupna. Jeżeli chcemy sprawdzić okoliczne komisy, najlepiej wybrać sobie wcześniej 3-4 modele samochodów, które są w naszym kręgu pożądania. Nie marnujemy wtedy czasu na oglądanie nieinteresujących nas aut. Uwierzcie mi, że przemierzając place z dziesiątkami egzemplarzy, czas dosłownie przepływa nam przez palce. Na naszym przykładzie: Wyjechaliśmy z domu ok. 8 rano, po objechaniu komisów w 2 pobliskich miastach, wróciliśmy po 17. 🙂

Lista

Przechodzimy do punktu kulminacyjnego wpisu. Poniżej wstawiam check-listę oględzin samochodu, z krótkimi wyjaśnieniami każdego zagadnienia.

1. Karoseria.

Czy auto wizualnie nam się podoba i nie wzbudza podejrzeń? Sprawdzamy szczeliny między poszczególnymi elementami – czy są jednakowe, czy nic nie odstaje lub wyraźnie nie pasuje do sąsiadującego elementu. Czy nie widać ognisk korozji lub jeżeli są to w jakim stopniu się rozprzestrzeniły po samochodzie. Sprawdzamy najbardziej narażone miejsca (w zależności od modelu auta), tj. nadkola, progi, klapa bagażnika. Jeżeli jesteśmy zaopatrzeni w miernik lakieru, warto wykonać ‘badanie’. Warto zwrócić szczególną uwagę na słupki przy drzwiach. Po otwarciu, patrzymy na spawy oraz kontrolujemy, czy nie ma nacieków lakieru po malowaniu.

2. Szyby.

Sprawdzamy, czy wszystkie szyby są oryginalne. Rok produkcji umieszczony jest w narożniku. Jeżeli któraś szyba była wymieniana warto zapytać dlaczego. Zdarza się, że przednie szyby pękają np. w wyniku uderzenia kamyka.

3. Opony.

Sprawdzamy stan opon, głębokość bieżnika, rok produkcji (również napisany na oponie), czy nie są wyraźnie mocniej wyeksploatowane tylko z jednej strony – może to świadczyć o złej geometrii kół lub o poważniejszej kolizji z przeszłości. W dodatku, jeżeli auto jest z niższej półki cenowej, konieczność wymiany wszystkich opon znacząco wpływa na jego wartość.

4. Tarcze hamulcowe.

Wystarczy przejechać palcem po tarczy by wstępnie ocenić jej stan i oszacować kiedy mniej więcej będzie wymagała wymiany.

5. Pod maską.

Po otwarciu maski warto zwrócić uwagę na śruby, którymi jest przykręcona. Czy nie widać tam obtarć po kluczach świadczących o jej demontażu. To samo dotyczy pozostałych śrub dookoła silnika znajdujących się w zasięgu wzroku. Jeżeli silnik jest zakurzony, to bardzo dobrze! Oznacza to, że sprzedawca raczej nie ma nic do ukrycia i nie usiłuje zakamuflować wycieków. Oglądamy podłużnice, czy nie są popękane lub zdeformowane.Zakup używanego auta, podłużnice, auto, pogięte podłużnice

6. Silnik (mechanicznie).

Przed przyjazdem warto poprosić sprzedawcę, aby auto było zimne. Bardzo często nierozgrzane auta chętniej przejawiają swoje bolączki. Podczas odpalania, należy zwrócić uwagę na kolor spalin wydobywających się z rury wydechowej. Jeżeli są czarne, białe lub błękitne (w zależności od rodzaju silnika) może świadczyć to o poważnych problemach z motorem.Zakup używanego auta, dym, dym z wydechu, dymienie samochodu Przy odpalonym silniku można wyciągnąć bagnet mierzenia poziomu oleju i sprawdzić, czy nie ma przedmuchów (z otworu nie wydobywa się dym/powietrze). Przedmuchy mogą świadczyć o zużyciu jednostki napędowej. Zaglądamy także pod korek wlewu oleju. Jeżeli po jego wewnętrznej stronie zauważymy brunatny szlam, istnieje wysokie prawdopodobieństwo uszkodzonej uszczelki pod głowicą i konieczność remontu silnika.

7. Wnętrze samochodu.

Warto sprawdzić wszystkie podzespoły elektroniczne samochodu. Należy testować przyciski, wypróbować klimatyzację (jeżeli auto jest w nią wyposażone), radio itp. Jeżeli chodzi o materiały takie jak skóra na kierownicy czy gumy na pedałach sprzęgła, hamulca i gazu nie zawsze należy sugerować się ich stanem. W niektórych modelach aut nawet przy stosunkowo niewielkim przebiegu, widać wyraźne zużycie wyżej wymienionych elementów.

8. Jazda próbna.

Jeżeli po wstępnych oględzinach auta jesteście nim zainteresowani, kolejny etap stanowi jazda próbna. Nie każdy sprzedawca godzi się powierzyć (jeszcze) swoje auto w ręce obcego człowieka. W przypadku, gdy takową zgodę otrzymacie, warto zwrócić uwagę na pracę silnika na każdym biegu (w przypadku manualnej skrzyni) i na płynność zmiany biegów (automat). Koło dwumasowe (jeżeli auto jest w nie wyposażone) można sprawdzić np. jadąc na wysokim biegu z niską prędkością i dosyć dynamicznie wciskając pedał gazu. Jeżeli odczujecie silne drgania pojazdu, może to świadczyć o kończącym się kole dwumasowym. Warto nieco rozpędzić auto i zacząć hamować puszczając jednocześnie kierownicę. Jeżeli auto skręca w którąś stronę powinna zapalić się nam w głowie czerwona lampka 😉 – chociaż niekoniecznie musi oznaczać to jakąś mechaniczną katastrofę. Podczas jazdy próbnej powinniśmy mieć wyłączone radio aby lepiej słyszeć odgłosy dochodzące z zawieszenia.

9. Nr VIN.

Ważne jest, aby sprawdzić czy numer VIN z nadwozia zgadza się z tym w dowodzie rejestracyjnym. VIN najłatwiej znaleźć na tabliczce znamionowej, zwykle instalowanej na wewnętrznej stronie przedniej ściany auta – tuż obok drzwi, bądź na stopniach wejściowych w pierwszych drzwiach pojazdu. Inne popularne miejsca umieszczania VIN to: okolice prawego amortyzatora, przegroda czołowa, prawe nadkole, a także lewa strona obudowy deski rozdzielczej.

10. Serwis.

Punkty wymienione powyżej stanowią solidną podstawę podjęcia (bądź nie) decyzji o zakupie auta używanego. Jeżeli w grę wchodzą duże pieniądze, warto posiłkować się profesjonalistami, którzy rozwieją nasze wątpliwości odnośnie kondycji danego egzemplarza. W tym celu wybieramy się ze sprzedawcą na stację kontroli pojazdów, lub jeszcze lepiej do serwisu danej marki – jeżeli takowy znajduje się w pobliżu. Tam prosimy o dokonanie kompleksowych oględzin. Można powiedzieć, że od razu powinniśmy oddać auto w ręce osób które się na tym znają i doradzą, czy warto je kupić czy też nie. Niestety taka usługa kosztuje od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych, więc jeżeli po naszej wstępnej ekspertyzie uznamy że nie potrzebujemy dodatkowych badań możemy od razu zrezygnować z danej oferty i nie generować dalszych kosztów. 🙂

To chyba tyle z mojej strony. Muszę przyznać, że zakup samochodu w Polsce to droga przez mękę. Ale summa summarum czymś trzeba jeździć. Stosując się do powyższych punktów możemy zmniejszyć ryzyko złego wyboru. Warto pamiętać, że przy zakupie auta serce odstawiamy na bok i kierujemy się rozumem! Łatwo powiedzieć, co? 😉 A wy, jakie macie doświadczenia związane z wyborem samochodu? A może uzupełnilibyście listę o dodatkowe punkty? Napiszcie w komentarzach! 🙂

K.

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge